Prawa pacjenta w gabinecie – obowiązki fizjoterapeuty i położnej

Pacjentka wychodzi z gabinetu niezadowolona. Nie z terapii, ale z tego, że „nikt jej nic nie wyjaśnił“ i że „musiała się rozebrać przy otwartych drzwiach do poczekalni“. Trzy tygodnie później dostajesz pismo z Biura Rzecznika Praw Pacjenta z prośbą o wyjaśnienia. Nie ma tu zarzutu błędu medycznego. Jest zarzut naruszenia praw pacjenta. I to jest kategoria, która małe gabinety zaskakuje najczęściej, bo dotyczy nie umiejętności, a kwestii organizacji i komunikacji.

Dlaczego przestrzeganie prawa pacjenta to nie „dodatek dla chętnych“

Bo są prawnym obowiązkiem każdego, kto udziela świadczeń zdrowotnych. Przestrzeganie praw pacjenta określonych w ustawie jest obowiązkiem podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, osób wykonujących zawód medyczny oraz innych osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń.

Sankcja ma dwa wymiary. Pierwszy – administracyjny, czyli postępowanie wyjaśniające. Rzecznik wszczyna postępowanie wyjaśniające, jeżeli poweźmie wiadomość co najmniej uprawdopodabniającą naruszenie praw pacjenta, przy czym może wszcząć je również z własnej inicjatywy. Nie musi być zatem formalnej skargi.

Drugi – finansowy. W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

Zwróć uwagę na wagę tego przepisu. Pacjent może dostać zadośćuczynienie za samo naruszenie prawa – bez wykazywania uszczerbku na zdrowiu. Terapia mogła być bezbłędna. Wystarczy, że nie poinformowałaś albo nie zapewniłaś/eś intymności.

Karta Praw Pacjenta – najprostszy obowiązek, najczęściej pomijany

Zacznijmy od tego co możesz zrobić jeszcze dziś. Pacjent ma prawo do informacji o prawach pacjenta określonych w ustawie i przepisach odrębnych, a podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia tę informację w formie pisemnej, umieszczając ją w swoim lokalu,
w miejscu ogólnodostępnym.

Trzy słowa są tu kluczowe: w formie pisemnej, np. kartka w poczekalni, tablica, ramka przy drzwiach. Nie „opowiem pacjentce na wizycie“. 

Wyjątek dla praktyk mobilnych

Jeśli pracujesz wyłącznie u pacjenta w domu, ustawodawca to przewidział – przepisu o umieszczeniu informacji w lokalu nie stosuje się do wykonywanych wyłącznie w miejscu wezwania indywidualnych praktyk pielęgniarek, położnych, indywidualnych specjalistycznych praktyk pielęgniarek i położnych oraz indywidualnych praktyk fizjoterapeutycznych.

Uwaga na słowo „wyłącznie“. Jeśli część wizyt przyjmujesz w gabinecie, a część w domach, to ten obowiązek Cię dotyczy.

Jest jeszcze sytuacja szczególnie bliska położnym i pielęgniarkom – w przypadku pacjenta niemogącego się poruszać informację udostępnia się w sposób umożliwiający zapoznanie się z nią w pomieszczeniu, w którym przebywa pacjent.

Nie zapomnij o drugiej informacji – o zakresie świadczeń

Do Karty Praw Pacjenta dochodzi jeszcze jedna karta. Pacjent ma prawo do informacji o rodzaju i zakresie świadczeń zdrowotnych udzielanych przez podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych, a stosuje się do niej te same zasady udostępniania. Ta informacja pokrywa się z zakresem informacji w regulaminie organizacyjnym i właśnie dlatego oba dokumenty warto pisać razem żeby nie były ze sobą sprzeczne.

Co zrobić żeby dokumentacja medyczna nie stała się punktem zapalnym 

Pacjentka po zakończonej terapii pisze: „Proszę o wydanie kopii całej mojej dokumentacji“. Co robisz?

Po pierwsze – wydajesz. Pacjent ma prawo do dostępu do dokumentacji medycznej dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych. Nie ma tu miejsca na negocjacje ani na pytanie po co mu ta dokumentacja.

Po drugie – i to jest informacja, która oszczędza gabinetom wielu nieporozumień – pierwsze wydanie jest bezpłatne. Opłaty nie pobiera się w przypadku udostępnienia dokumentacji medycznej pacjentowi albo jego przedstawicielowi ustawowemu po raz pierwszy w żądanym zakresie. Co ważne, zgodnie z interpretacją Ministra Zdrowia wyłączenie to obejmuje także osoby upoważnione przez pacjenta.

Kiedy możesz pobrać opłatę i jak ją prawidłowo policzyć

Za powtórne wydanie tych samych dokumentów. Przy kolejnym wniosku bezpłatnie udostępniasz tę część dokumentacji, której pacjent wcześniej nie otrzymał, a za każde ponowne udostępnienie tych samych dokumentów możesz pobrać opłatę, więc pacjent może kilkukrotnie otrzymać dokumentację za darmo, jeśli za każdym razem chodzi o inną jej część.

Stawki nie są dowolne. Maksymalna wysokość opłaty za jedną stronę wyciągu albo odpisu nie może przekraczać 0,002, za jedną stronę kopii albo wydruku 0,00007, a za udostępnienie na informatycznym nośniku danych 0,0004 przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim kwartale ogłaszanego przez Prezesa GUS. W praktyce to oznacza, że stawki zmieniają się co kwartał i to jeden z najczęstszych powodów, dla których cennik w poczekalni jest nieaktualny.

Przykładowo, maksymalne stawki za okres od 1 marca 2026 do 31 maja 2026 to m.in. 0,64 zł za kopię lub wydruk z systemu informatycznego (1 strona). Sprawdź, co masz wywieszone u siebie.

Wykaz udostępnionej dokumentacji – Twój dowód, nie biurokracja

Wielu medyków sądzi, że musi mieć podpisany wniosek pacjenta. Przepisy tego nie wymagają – wymagają czegoś innego. Na podstawie art. 27 ust. 4 ustawy podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych zobligowany jest do prowadzenia wykazu z informacjami dotyczącymi udostępnionej dokumentacji medycznej, w tym imienia i nazwiska pacjenta oraz imienia i nazwiska osoby innej niż pacjent, której dokumentację udostępniono.

W praktyce, prowadź prosty wykaz (data, kto, jaki zakres, jaka forma, kto wydał). Jedna tabela w Excelu. To ona odpowie kiedyś na zarzut „nie dostałam nic“ albo „utrudniano mi dostęp“.

Intymność i godność pacjenta – prawo, które w Twoim zawodzie jest codziennością

W fizjoterapii, opiece położniczej i pielęgniarskiej ten przepis nie jest abstrakcją. W celu realizacji prawa do poszanowania intymności i godności osoba wykonująca zawód medyczny ma obowiązek postępować w sposób zapewniający poszanowanie intymności i godności pacjenta.

Najbardziej praktyczny jest jednak przepis o osobach trzecich. Osoby wykonujące zawód medyczny, inne niż udzielające świadczeń, uczestniczą przy udzielaniu świadczeń tylko wtedy, gdy jest to niezbędne ze względu na rodzaj świadczenia, a uczestnictwo lub obecność innych osób wymaga zgody pacjenta – w przypadku pacjenta małoletniego jego przedstawiciela ustawowego oraz osoby wykonującej zawód medyczny udzielającej świadczenia.

Trzy sytuacje z życia, w których ten przepis nagle staje się bardzo konkretny:

  • stażystka lub studentka obserwująca zabieg – potrzebna jest zgoda pacjentki,
  • partner pacjentki przy badaniu położniczym – na życzenie pacjenta przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych może być obecna osoba bliska,
  • fizjoterapia dziecka przy obecności rodzica – tu zgody udziela przedstawiciel ustawowy, ale zdanie ma też osoba udzielająca świadczenia.

Rozwiązanie organizacyjne jest prostsze niż spór – parawan, zamykane drzwi, jasna informacja „za chwilę poproszę o rozebranie się do bielizny“ i pytanie „czy zgadza się Pani, żeby przy zabiegu była obecna moja asystentka?“.

Tajemnica także po zakończeniu terapii

Kolejny obszar, w którym gabinety często wpadają w kłopoty przez dobre intencje. Osoby wykonujące zawód medyczny są obowiązane zachować w tajemnicy informacje związane z pacjentem, w szczególności ze stanem zdrowia, a podmiot jest związany tajemnicą także po śmierci pacjenta.

Nie odpowiadaj więc na pytania męża pacjentki, jeśli nie ma upoważnienia. Nie komentuj przypadków w grupach zawodowych na Facebooku w sposób pozwalający na identyfikację. Nie publikuj zdjęć „przed i po“ bez wyraźnej, odrębnej zgody – takie działanie nie mieści się w pojęciu celu leczniczego.

Zgoda na zabieg – tu rodzi się większość skarg

Najczęstszy zarzut w gabinetach fizjoterapeutycznych i położniczych nie brzmi „zrobiła mi Pani krzywdę“. Brzmi: „nie wiedziałam, że tak może być“.

Dlatego zgoda musi być świadoma, a więc pacjentka powinna rozumieć, jaki zabieg będzie wykonany, jakie są możliwe następstwa i powikłania oraz jakie są alternatywy. Ustawa przewiduje przy tym szczególne wymogi formalne dla zabiegów podwyższonego ryzyka.

Praktyczna rada, którą powtarzam w każdej konsultacji – nawet, gdy przepisy nie wymagają formy pisemnej i tak ją stosuj przy zabiegach bolesnych, intensywnych czy z realnym ryzykiem powikłań. Kartka z podpisem sprzed pół roku jest jedyną rzeczą, która w sporze przenosi rozmowę z poziomu „słowo przeciw słowu“ na poziom faktów.

Jak się bronić, gdy pacjent zgłasza zastrzeżenia

Prawo to jedno, komunikacja to drugie. Większość skarg rodzi się z poczucia zlekceważenia.

Cztery zasady, które mogą zminimalizować ryzyko i które warto stosować w swojej codziennej pracy:

  1. nie diagnozuj w wiadomościach prywatnych. Zaproś na konsultację – online albo stacjonarną i odnotuj ją w dokumentacji,
  2. nie odpowiadaj pod wpływem emocji. Każdy SMS i e-mail może zostać zabezpieczony i użyty jako dowód,
  3. wróć do dokumentów. Pokaż podpisaną zgodę i informację o możliwych powikłaniach. To przenosi rozmowę z poziomu emocji na poziom faktów,
  4. odpowiadaj na piśmie i rzeczowo, jeśli sprawa trafiła już do Rzecznika. Organy i instytucje, do których Rzecznik zwrócił się z wnioskami, są obowiązane ustosunkować się do nich w terminie 30 dni od dnia otrzymania. Trzydzieści dni to niewiele, jeśli musisz odtwarzać wszystko od zera.

Zabezpiecz komunikację z pacjentem

Prawa pacjenta nie są zestawem przepisów do wykucia. To zestaw decyzji organizacyjnych – gdzie wisi Karta Praw Pacjenta, kto wydaje dokumentację i na jakich warunkach, jak wygląda zgoda na zabieg, jak reagujesz na zastrzeżenia.

W moich zestawach dokumentów – regulamin organizacyjny podmiotu leczniczego – wzór oraz regulamin organizacyjny praktyki zawodowej – wzór – znajdziesz gotową Kartę Praw Pacjenta jako bonus, a w treści regulaminów zapisy dotyczące opłat i udostępniania dokumentacji. Jeśli przyjmujesz w swoim gabinecie dzieci, dołóż do tego standardy ochrony małoletnich – wzór.

Wszystko w edytowalnych plikach .docx z komentarzami w treści, tak żeby ułatwić Ci przygotowanie dokumentów. 

Zamów wzór albo zarezerwuj termin 50-minutowej konsultacji w moim kalendarzu – przejrzymy Twoje dokumenty, usuniemy luki i opracujemy komunikację z pacjentem tak żeby żadne pismo Cię nie zaskoczyło.

Koszyk
Przewijanie do góry